nadziejo

czy słyszysz mój głos?

im bliżej jestem

granicy znoszącej ból

tym bardziej traci swą moc

wyciągam ku Tobie dłonie

lecz oddalasz się, słabniesz

i jak statek toniesz

wołam Cię rozpaczliwie

nie przypuszczając, że też stracisz siły

i znikniesz

jak długo jeszcze?

nie zniosę więcej

w milczeniu podnoszę wzrok

i znów jesteś

2 myśli w temacie “nadziejo”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s