Pierwsze strony mojej książki.

- Co mam zrobić? – usłyszał Hodycki, siedząc na swoim skórzanym fotelu i paląc drogie cygaro. Miał na sobie idealnie skrojony garnitur nałożony na białą, nieskazitelną koszulę. Odpiął guzik pod szyją, patrząc niewidzącym wzrokiem na czerwony, gruby dywan pokrywający podłogę w jego gabinecie.n - Zmusić do współpracy – odpowiedział. - Dozwolone sposoby? Hodycki starał się… Czytaj dalej Pierwsze strony mojej książki.