marionetki

potrzebuję ukojenia duszy która rwie się na prawo i lewo melodia serca jej taniec zagłuszy musi z ciałem stopić się w jedno dziś nie mam na to zupełnie wpływu lecz kontroluję ją do pewnego poziomu los trzyma w swych dłoniach cienkie niteczki i lawiruje nimi po kryjomu chcę spokój osiągnąć by odbić się echem wyciągam… Czytaj dalej marionetki

nadziejo

czy słyszysz mój głos? im bliżej jestem granicy znoszącej ból tym bardziej traci swą moc wyciągam ku Tobie dłonie lecz oddalasz się, słabniesz i jak statek toniesz wołam Cię rozpaczliwie nie przypuszczając, że też stracisz siły i znikniesz jak długo jeszcze? nie zniosę więcej w milczeniu podnoszę wzrok i znów jesteś

życie

ktoś stuka w klawisze wymyśla wątki różne kliknięciem kończy życie postacie są posłuszne jak pisarz doskonały nie traci weny swojej bawi się emocjami by nie mogło być spokojnie inni patrzą bezradnie na tę niesprawiedliwość czy los wybierze śmierć czy przyzna komuś miłość na sprzeciw są zbyt mali oraz by przejąć kontrolę bohaterowie idealni co im… Czytaj dalej życie

blokada

potrzebuję by niemoc przestała mieć znaczenie i wypuściła z ust słowa które przez swój rozmiar utknęły w głowie i nie zmieściła je mowa potrzebuję by zostały wyzwolone bo zaczynają dusić gdy zostają stłamszone potrzebuję mówić na milczenie przyjdzie pora gdy już nie będziemy w stanie wykrztusić z siebie żadnego słowa nie chcę pozwolić by żałość… Czytaj dalej blokada

pułapka

myśli podszyte nadzieją uciekające przed bólem uparcie toczą bitwy z sercem oraz rozumem lekko kaleczą, lecz dają ulgę z widokiem bezkresnym w którym tuż nad horyzont zmierza trąba powietrzna i myśli znajdą się w potrzasku bo igła ukłuć też umie zamiast wyszyć solidną wiarę podszytą nadzieję rozpruje

puk, puk

nie wyciągajcie mnie z bezpiecznej skorupy gdzie brudy życiowe nie dosięgają tu żadne troski się nie dostaną choć w ściany pukają i czekają brud już osiadł na zewnątrz nich i przez szczelinę wejść chce problemy szykują grupowy atak a otwór powiększa się bezpieczna przystań zniknęła a wraz z nią pozór schronienia bo w całym życiu… Czytaj dalej puk, puk

umysł

pułapka z chaosem w środku jest poza kontrolą myśli krzyczą i tną jak nóż a rany krwawią i bolą próbuję je uciszyć zagłuszam krzykiem bezradnym to na nic rozpacz wydaje się czymś zasadnym widzę w końcu na krawędzi pewną lukę maleńką zmierzam prosto w jej stronę linie powoli mętną w ciszy powoli tonę granice właśnie… Czytaj dalej umysł