pułapka

myśli podszyte nadzieją uciekające przed bólem uparcie toczą bitwy z sercem oraz rozumem lekko kaleczą, lecz dają ulgę z widokiem bezkresnym w którym tuż nad horyzont zmierza trąba powietrzna i myśli znajdą się w potrzasku bo igła ukłuć też umie zamiast wyszyć solidną wiarę podszytą nadzieję rozpruje

puk, puk

nie wyciągajcie mnie z bezpiecznej skorupy gdzie brudy życiowe nie dosięgają tu żadne troski się nie dostaną choć w ściany pukają i czekają brud już osiadł na zewnątrz nich i przez szczelinę wejść chce problemy szykują grupowy atak a otwór powiększa się bezpieczna przystań zniknęła a wraz z nią pozór schronienia bo w całym życiu… Czytaj dalej puk, puk

umysł

pułapka z chaosem w środku jest poza kontrolą myśli krzyczą i tną jak nóż a rany krwawią i bolą próbuję je uciszyć zagłuszam krzykiem bezradnym to na nic rozpacz wydaje się czymś zasadnym widzę w końcu na krawędzi pewną lukę maleńką zmierzam prosto w jej stronę linie powoli mętną w ciszy powoli tonę granice właśnie… Czytaj dalej umysł