Książka jest reportażem opisującym tragedię rodziny Wattsów. Rankiem 13 sierpnia 2018 roku Shanann Watts została zamordowana przez swojego męża. Zabójstwo żony jednak nie zadowoliło Chrisa, chwilę później pozbył się również dwóch małych córeczek, Belli i Celeste. Jak to się stało, że kochający mąż i ojciec nagle zmienił się w pełnego gniewu potwora?
Rzeczywistość gorsza od fikcji literackiej.
Reportaż ukazuje najważniejsze wydarzenia z życia Shanann i Chrisa Watssów, w związku z czym wyłania nam się obraz kochającej się rodziny z drobnymi problemami. Poznajemy wady kobiety – może nawet aż za bardzo i to jest mój główny zarzut w kierunku tej książki. Przez większość wspólnego życia małżonków to Shanann została przedstawiona w złym świetle, w przeciwieństwie do Chrisa, ukazanego jako cierpliwego, wyrozumiałego, oddanego męża. Można odnieść niezbyt fajne wrażenie, że Shanann swoim zachowaniem sprowokowała męża do zabójstwa.
Nie da się jednak ukryć, że jeśli chcemy poznać ogólny zarys doświadczeń rodziny Wattsów, ich relacji z rodziną i przyjaciółmi oraz dziećmi, obraz samego morderstwa, a także procesu to ta lektura jest dobrym wyborem. Mamy tu przedstawione świadectwa rodziców i brata Shanann, jej przyjaciółek, rodziców Chrisa, detektywów, a także samego mordercy, w związku z czym na podstawie różnych perspektyw możemy wyrobić sobie własną opinię na temat tego tragicznego wydarzenia.
Lektura wstrząsa, szokuje i porusza najtwardsze serca. Ciężko nie mieć przed oczami reakcji dziewczynek, gdy jeden z najbardziej zaufanych członków rodziny nagle zaczyna mordować inne ukochane osoby, dlatego nie polecam książki szczególnie wrażliwym osobom, natomiast zainteresowani tematem powinni być usatysfakcjonowani reportażem.

Straszne.
Już po lekturze tej recenzji mam dość.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Faktycznie zaskoczyłeś mnie innym komentarzem niż „A w życiu!” 🙂
PolubieniePolubienie
Rozumiem 😀
W przyszłość będę się starał wykazywać większą inwencję w dezaprobacie dla tytułów, które recenzujesz 😛
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Może lepiej nie 😀
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Nie dałabym rady przebrnąć przez tę książkę. Dużo czytałam o tej sprawie, czy chciałam, czy nie chciałam cały czas trafiałam na artykuły. Przeryczałam wiele godzin i próbowałam zapomnieć o tej sprawie. Także, podziękuję uprzejmie 😀 Powiedz mi tylko ile lat dostał i czy przyznał się do winy.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Tak, przyznał się i dostał dożywocie.
PolubieniePolubienie
Podobno w całych Stanach jest kara śmierci. Czy nie skorzystali z niej tym razem, bo się przyznał?
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Raz, bo się przyznał, a dwa, bo rodzina zmarłej też była przeciwko karze śmierci.
PolubieniePolubienie
Aaa, OK.
PolubieniePolubione przez 1 osoba