Dziennikarka Sonia wybiera się na urlop do Bukowej Góry. Chce połączyć przyjemne z pożytecznym i napisać niezwykłą historię tego miejsca. Umawia się z właścicielami Złotego Serca – przytulnej kawiarni, nie wiedząc, jak bardzo ten wyjazd odmieni jej życie. Sama bowiem zmaga się ze swoimi demonami i nie bardzo wierzy w magię zbliżających się świąt. Poznaje także pewnego mężczyznę..
Dorota Gąsiorowska jest jedyną znaną mi autorką, która tak świetnie potrafi utożsamić się z głównymi bohaterkami – w tym przypadku z Sonią. Każda jej emocja, myśl, rozterka, obawa jest opisana tak szczegółowo, tak starannie, że można odnieść wrażenie, iż autorka opisywała swoje bieżące przeżycia w Bukowej Górze i towarzyszące im uczucia. Nie brakuje tu także pięknych, malowniczych opisów tego zachwycającego miejsca.
Podziwiam pisarkę również za umiejętność stworzenia oraz opowiedzenia historii z dawnych czasów – z uwzględnieniem tamtejszego słownictwa, ludzkiej mentalności i zwykłych codziennych czynności, ale przede wszystkim za stworzenie niezwykłego klimatu. Sprawy Soni zostają nam przedstawione naprzemiennie z opowieścią błękitnego jeziora, którą to dziennikarka ma opisać. I obie historie są przedstawione bardzo dobrze!
Ta książka to przytulna, kojąca, pełna magii świąt i ludzkiej życzliwosci, ale także wzruszeń przygoda. To przytulenie bliskiej osoby i poczucie bicia jej ciepłego serca w mroźny, zimowy dzień. To dawka spokoju otrzymana w tych niepewnych, pełnych pośpiechu czasach. Zdecydowanie daje nam przestrzeń do zatrzymania się, przemyślenia spraw, które mają znaczenie, docenienia ludzi, którzy są wokół, szansę na zmiany, których się obawiamy.
Z Sonią bez problemu nawiązujemy więź, ale – rzecz jasna – nie tylko z nią, mamy tu więcej bohaterów, na których została skupiona uwaga, a którzy pogubili się w gąszczu popełnionych w przeszłości błędów i pragną wybaczenia. Lekki, a jednocześnie piękny, barwny styl pozwala nam zatopić się bez pamięci w czytanej historii, a po zakończeniu lektury przebudzić z pytaniem cisnącym się na usta „to już?”. Jeśli lubicie powieści obyczajowe z niespieszną, lecz wciagającą akcją, to ta pozycja będzie strzałem w dychę.
Wpis powstał we współpracy z wydawnictwem Znak Literanova.

To jest tak bardzo „Nie dla mnie”, że aż się zacząłem zastanawiać, czy są faceci, którzy szukają podobnych lektur 😀
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Nie mam pojęcia 😄 cóż mogę powiedzieć? Zdziwiłabym się, gdybyś napisał, że chętnie przeczytasz 😃
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Bym musiał mieć wysoką gorączkę 😀
PolubieniePolubione przez 2 ludzi