Bolesław Bawolak „Łemkowskie przysłowia i powiedzenia ze Świątkowej Wielkiej i okolic” – recenzja.

Autor, który sam pochodzi ze Świątkowej Wielkiej, wykonał ogromną pracę – przez pięćdziesiąt lat swojego życia, gdy tylko miał okazję, zapisywał różne zasłyszane lub przeczytane powiedzenia określające Łemków, ich moralność, styl życia, stosunek do ludzi, świata i wiary.

Jest to świetny sposób nie tylko na poznanie kultury Łemków, ich mądrości ludowej, przekazywanej z pokolenia na pokolenie, ale także na pomoc w nauce języka łemkowskiego, mamy tu bowiem tłumaczenia przysłów na ten język oraz ich wymowę. Jest to również sposób na ocalenie od zapomnienia świata, który przeminął.

Na podstawie powiedzeń możemy odtworzyć praktycznie wszystko, co chcemy wiedzieć na temat Łemków, bo wiele mówią nam o ich charakterze, codzienności, zwyczajach i obyczajach. A ile mądrości i dobrych rad płynie z tych zdań! Dla osób z rozterkami życiowymi, niektóre z nich mogą zadziałać lepiej jak rada otrzymana od najlepszego przyjaciela.

Z przysłów wyłania się obraz Rusinów jako lokalnych patriotów, upartych, niewybrednych, ironicznych, pracowitych, bezpośrednich, pobożnych i dotrzymujących danego słowa. Respektowali surowe wychowanie, czasem kontrowersyjne poglądy. Wiele z tych zdań jest zabawnych, inne wywołują refleksje na długi czas.

Wydanie książki jest piękne, dokładne, staranne, a pojawiające się w niej ilustracje Łemków oraz ich miejsc zamieszkania wraz z otaczającą przyrodą dodają książce jakości oraz swojskiego klimatu.

Aby wynieść z lektury jak najwięcej konieczne jest robienie przerw. Ilość przysłów oszałamia 🙂 dla zainteresowanych tematyką będzie to strzał w dychę. Bardzo fajna pamiątka.

Wpis powstał we współpracy z wydawnictwem Żyznowski.

2 myśli w temacie “Bolesław Bawolak „Łemkowskie przysłowia i powiedzenia ze Świątkowej Wielkiej i okolic” – recenzja.”

Dodaj komentarz