Grzegorz Kapla „Krwawa Toskania” – recenzja.

Sylvie wyjeżdża do Toskanii, by rozpocząć nowy życie po rozwodzie. Wdaje się w romans, nie wiedząc, że jej kochanek należy do szajki mordującej kobiety w miejscach związanych z procesami czarownic i transmitującej to widowisko w darknecie za pieniądze. Feliks Nowowiejski również wyjeżdża do Toskanii, ponieważ dostał w spadku połowę zamku. Drogi Feliksa i Sylvie krzyżują się w przerażających okolicznościach.

Bardzo lubię poznawać książki, które przełamują pewne schematy, wyróżniają się na tle innych i „Krwawa Toskania” zdecydowanie do nich należy. A dlaczego?

Ano dlatego, że nie jest typowym kryminałem z mnóstwem zwrotów akcji, trzymającym w napięciu od początku do końca. Jest niezwykle klimatyczną książką posiadającą wątek romantyczny, porachunki gangsterskie, mamy poruszony temat sztuki, dawnych procesów czarownic, mamy także śledztwo w sprawie drastycznych zbrodni. Akcja dzieje się głównie w Toskanii, ale też trochę w Warszawie. Autor swobodnie lawirował współczesnymi problemami społecznymi, politycznymi i kulturowymi, przedstawiając je często zabawnie, a nawet ironicznie.

Akcja została przedstawiona z różnych perspektyw, mamy tu charakterystycznych, nieidealnych głównych bohaterów i tutaj wielkie brawa dla autora za ich kreację – są różni, są autentyczni, są nieoczywiści – bardzo podobała mi się ta wyrazistość oraz nieprzewidywalność i choć nie wszyscy przypadną nam do gustu, to i tak trzymamy kciuki za ich wyjście z opresji.

Akcja jest dosyć dynamiczna, nie ma tu zbędnych opisów, zakończenie zaskakuje a finał sprawia, że ciężko oderwać się od książki choćby na chwilę. Powieść będzie strzałem w dychę, jeśli szukacie czegoś, co nie skupia się jedynie na śledztwie, czegoś oryginalnego, wciągającego, napisanego w ciekawy, aczkolwiek lekki sposób. Mi zdecydowanie przypadła do gustu.

Wpis powstał we współpracy z Wydawnictwem Sonia Draga.

2 myśli w temacie “Grzegorz Kapla „Krwawa Toskania” – recenzja.”

Dodaj komentarz