Iwa, by zrozumieć nietypowe postępowanie swojej matki, wraca do rodzinnego domu na Żuławach. Rozmowy z ludźmi pamiętającymi jej mamę Józefinę oraz babkę Antoninę odkrywają niejedną rodzinną tajemnicę. Także te dotyczące samej Iwy..
Z pewnością nie jest to typowa książka Małgorzaty Oliwii Sobczak. Jest to wzruszająca opowieść o skomplikowanych relacjach rodzinnych, o trudnych doświadczeniach odciskających piętno na całym życiu, o prawdziwej miłości, a także.. jej braku. O tajemnicach, które posiada każdy z nas, a które wpływają na życie bliskich nam osób. I – jak się okazuje – autorka wiele scen i bohaterów zaczerpnęła z własnego życia, własnych korzeni.
Małgorzata Oliwia Sobczak przedstawiła nam perspektywę trzech kobiet – Iwy, jej matki Józefiny, a także babki Antoniny, skrupulatnie oddając charakterystyczny klimat dawnych czasów oraz świetnie utożsamiając się z bohaterkami. Akcja nie jest dynamiczna, dzieje kobiet poznajemy powoli, naprzemiennie, z każdym rozdziałem odkrywając kolejną kartę na stole, jednak zawsze któraś pozostanie zakryta, niepoznana. I to jest w tej powieści najbardziej intrygujące.
Wszystkie trzy kobiety przeżyły utraconą miłość. Jak to na nie wpłynęło? Czy potrafiły odnaleźć się w nowej rzeczywistości? Czy ktoś będzie potrafił wystarczająco zapełnić tę pustkę? Historia każdej z nich kończy się inaczej. Nie zabraknie nam tu wzruszeń, dramatów, napięcia, nadziei, a także małych wątków paranormalnych, jeszcze bardziej wpływających na mroczny klimat powieści.
Nie ma co ukrywać, że tytuł jest bardzo tajemniczy, a o co w nim chodzi, warto się przekonać samemu. Polecam! 🙂
Wpis powstał we współpracy z wydawnictwem W.A.B.
