Jagna Kaczanowska „Rak i dziewczyna. Jak ułożyłam sobie życie z rakiem” – recenzja premierowa.

Unikanie pewnych tematów wcale nie sprawia, że znikają. Wręcz przeciwnie – w ukryciu zbierają siły na to, by uderzyć w najmniej odpowiednim momencie i powalić na podłogę już pierwszym uderzeniem.

Jagna Kaczanowska dobrze o tym wie i dlatego postanowiła mówić głośno o tym, jak zachorowała na raka piersi. W swojej książce podzieliła się z nami trudnym przebiegiem swojego leczenia, swoimi obawami, rozterkami oraz sprzecznymi emocjami. A także radami, jak w pewien sposób oswoić chorobę i zrozumieć, że.. we współczesnych czasach rak wcale nie jest taki straszny. Jak jej się to udało?

Jagna Kaczanowska jest dziennikarką, redaktorką oraz pisarką. I to widać w tej książce! Jak ona jest lekko napisana, jak – mimo ogromnego strachu – świetnie, mądrze życiowo, zabawnie opowiedziana! Gdybym miała więcej czasu w ciągu doby, pochłonęłabym tę książkę na raz. Autorka nie skupiła się jedynie na swoich doświadczeniach, odczuciach i przemyśleniach dotyczących choroby onkologicznej, ale także przedstawiła tu swoje rozmowy z onkolożką, chirurgiem, terapeutką psychoonkolożką oraz z chorymi. Czeka nas zatem solidna dawka wiedzy nie tylko od samej Jagny Kaczanowskiej. I humoru!

Nie bójcie się tej pozycji! Owszem, nie obędzie się tutaj bez łez wzruszenia, ale równie często lub nawet częściej parskniemy śmiechem, uśmiechniemy się pod nosem, pokiwamy ze zrozumieniem głową oraz w napięciu przełożymy kolejną stronę. A co najważniejsze – zyskamy zupełnie nową perspektywę dotyczącą choroby onkologicznej.

Oprócz tego przypomnimy sobie, dlaczego warto żyć, z jakiego powodu powinniśmy korzystać z życia, czemu nie warto odkładać wszystkiego na później. Poczujemy się zdystansowani oraz zmotywowani. Rak coraz częściej jest choroba uleczalną, coraz częściej można zrobić z niego chorobę przewlekłą. A przecież wcale nie trzeba go mieć, żeby nie być pewnym jutra, prawda? Uważam, że tę książkę powinna przeczytać każda kobieta. I nie tylko! Jeśli masz gorszy okres w życiu, będzie również świetną formą terapii. Polecam!

Wpis powstał we współpracy z wydawnictwem Agora.

3 myśli w temacie “Jagna Kaczanowska „Rak i dziewczyna. Jak ułożyłam sobie życie z rakiem” – recenzja premierowa.”

  1. I żeby nie było, że to z płciowych uprzedzeni. Książki faceta, który z humorem opowiada o tym, jak wyszedł z raka jądra czy innej prostaty też bym nie brał do czytania.
    Ale jak ktoś choruje to spoko, pewnie mu się taka lektura przyda. Ku pokrzepieniu.

    Polubione przez 1 osoba

Dodaj odpowiedź do Hebius Anuluj pisanie odpowiedzi