Vincent V. Severski „Dystopia” – recenzja przedpremierowa.

Jerzy Kaziura, agent GRU, zostaje wicepremierem Polski. Agencję Wywiadu rozwiązano, a niektórzy jej członkowie zostają aresztowani. Sara, Monika i Maria postanawiają przygotować niebezpieczną misję uwolnienia aresztowanych przyjaciół, mając przy tym niewielką, ale bardzo potrzebną pomoc. Kaziura z biegiem czasu ukazuje swoją prawdziwą twarz – szykuje na zlecenie Moskwy kampanię przeciwko Zachodowi. Do czego to doprowadzi?

Co prawda „Dystopia” jest już czwartą częścią serii i aby w pełni zrozumieć książkę, powinno się przeczytać wcześniejsze części, niemniej jednak świetnie się bawiłam usiłując rozwikłać, o co tu właściwie chodzi. Z każdą kolejną stroną elementy łamigłówki wskakiwały na swoje miejsca. Zachęcam jednak, aby rozpocząć przygodę z serią od początku, aby historia była jak najbardziej kompletna i nie było w niej żadnych niejasności. 🙂

Jest to opowieść o nieufności, poświęceniu, odwadze i buncie. Poznajemy od środka przepełnioną wieloma trudnościami pracę oraz działania szpiegów, a także machinę politycznych kombinacji, oszustw i machlojek, czyli najpilniej strzeżonych tajemnic państwowych od „wewnątrz”. Większość wysoko postawionych urzędników oraz agentów próbuje ugrać coś dla siebie, nie kierując się w żadnym wypadku moralnością. Jak zatem wyciągnąć przyjaciół z więzienia, zwłaszcza, że jest się cały czas inwigilowanym?

Nie ma co ukrywać, że kobiety wzięły sprawy w swoje ręce, nie mając żadnego konkretnego planu. Kierowane chęcią zemsty oraz sprawiedliwości poświęcają swoje życie dla wyższego dobra. Żałuję, że ich postacie nie zostały lepiej wykreowane, wydarzenia toczą się swoim rytmem i to na nich skupią się cała akcja, bez większego pochylenia się nad charakterem głównych bohaterek. Może jednak zostało to zrobione w poprzednich częściach i z pewnością poprzez całą serię można stworzyć z nimi mocną więź.

Napięcie utrzymywane jest na stałym, stabilnym poziomie, a pod koniec powieści szybuje mocno w górę. Dzieje się tu dużo, bohaterowie cały czas są w niebezpieczeństwie, choć zaskoczyło mnie w ich zachowaniu to, że dużo więcej mówią, niż robią. Zabrakło mi tu też emocji. Książka jednak wciąga i przez cały czas czytania mocno trzymałam kciuki za bohaterów będących po właściwej stronie. Daje do myślenia fakt, że autor książki przez 30 lat pracował jako oficer operacyjny, jest emerytowanym pułkownikiem polskiego wywiadu. Czy w książce znajdowały się sytuacje inspirowane jego prawdziwymi doświadczeniami?

Wpis powstał we współpracy z wydawnictwem Czarna Owca.

Premiera: 25 października 2023

2 myśli w temacie “Vincent V. Severski „Dystopia” – recenzja przedpremierowa.”

Dodaj odpowiedź do nieodkrytapl Anuluj pisanie odpowiedzi