Agnieszka Paciorkiewicz – Dubicka „Izba Przejęć” – recenzja.

Jest to zbiór krótkich, bardzo przejmujących, dotykających najczulsze struny opowiadań. Poruszają tematy śmierci, choroby, pożegnania, przemijania oraz wspomnień. Zostały jednak napisane w całkiem innym stylu, przełamującym pewne schematy – lekko, lirycznie, nie są to słowa przygniatające swoim ciężarem, raczej muskające delikatnie policzek motylimi skrzydłami metafory i porównania, tworzące wraz z opowiedzianymi historiami poruszającą całość.

Łączy je smutek, żal, żałoba, ale także nadzieja. Wiele opowiadań toczy się w szpitalnej poczekalni, gdzie ludzie przychodzą z różnymi problemami zdrowotnymi, niektóre w zaciszu domowym. Narracja często jest pierwszoosobowa, choć nie zawsze, niektórzy bohaterowie pojawiają się kilkakrotnie, zastanawia więc, czy autorka napisała książkę w jakimś trudnym momencie swojego życia, myśląc o konkretnych osobach.

Są to raczej sytuacje wyjęte z życia, z codzienności trudnej, wymagającej, wyrażają dużo więcej niż te kilka, kilkanaście zdań, niosą ze sobą spory ładunek emocjonalny. Skłaniają do filozoficznych, głębokich refleksji nie tylko nas, lecz także narratora opowiadań.

To jedna z tych książek, przy których powinno się wczytać dokładnie w każde słowo, zatrzymać na moment, by czegoś nie pominąć, nie zatracić, nie pozwolić na to, by sens rozpłynął się w powietrzu niezrozumiany, opuszczony, nic nieznaczący. Nie spodoba się każdemu – ja jednak bardzo polecam.

Wpis powstał we współpracy z Agnieszką Paciorkiewicz – Dubicką.

2 myśli w temacie “Agnieszka Paciorkiewicz – Dubicka „Izba Przejęć” – recenzja.”

Dodaj odpowiedź do nieodkrytapl Anuluj pisanie odpowiedzi