Justyna, jako dziecko, jest świadkiem śmierci swojej siostry. Po latach, by uporać się z wyrzutami sumienia, uczęszcza na terapię dla osób cierpiących na różne fobie, które prowadzi doktor Werner. Szybko okazuje się, że jego metody leczenia przysparzają mu wielu wrogów. Gdy dochodzi do zabójstwa, nie wiadomo już, co jest prawdą, a co kłamstwem, kto sprawcą, a kto ofiarą. Trzy lata później ginie kolejna osoba z terapii. O co tu chodzi?
Książki Ewy Przydrygi charakteryzują się mrocznym klimatem i gęstą atmosferą, która dusi, przytłacza oraz wywołuje gęsią skórkę na ciele, dając do zrozumienia, że wydarzenia w nich przedstawione nieuchronnie prowadzą do tragedii. Ta powieść nie jest wyjątkiem.
Opowiada o skrywanych traumach, jej skutkach, wpływie na życie i funkcjonowanie w społeczeństwie. Spośród ludzi, z których każdy cierpi na jakąś fobię, nosi w sobie lęk lub gniew, każdy może być mordercą. I każdy jest tu podejrzany, aż do samego końca tej historii.
Poruszone zostały tu trudne tematy, takie jak ciężkie dzieciństwo i przeżycie wyczerpujących emocjonalnie doświadczeń i muszę przyznać, że ujęcie w takiej scenerii morderstwa było bardzo dobrym pomysłem. Nie wiemy, kto mówi prawdę, a kto kłamie, nie wiemy, kto mógł się zdobyć na zabójstwo, a jednak mamy pewności, że to musi być ktoś z nich.
Mimo kilku niejasnych kwestii, książkę czytało mi się bardzo dobrze i świetnie się przy niej bawiłam. Zakończenie zaskakuje, ale i powoduje niedosyt. Główni bohaterowie zostali bardzo dobrze wykreowani, choć autorka w tej powieści bardziej skupiła uwagę na akcji, niż na emocjach i może tego trochę mi tutaj zabrakło. Kreowanie napięcia i lekkość pióra jak zwykle na wysokim poziomie. Polecam.
Wpis powstał we współpracy z Ewą Przydrygą.

Akcja dzieje się w Polsce?
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Tak.
PolubieniePolubienie
Lubię tę autorkę!
PolubieniePolubione przez 1 osoba
I ja to w pełni rozumiem 😀
PolubieniePolubienie