Marcin z Frysztaka „Krok za krokiem” – recenzja.

Młodzieniec Wayan bierze udział w pielgrzymce. Codziennie spotyka różnych ludzi, zbiera doświadczenie życiowe, słucha opowieści i wyciąga wnioski. Zdaje sobie sprawę, jak różni są ludzie i że każdy dzień ulepsza go jako człowieka wierzącego.

Kolejna książka tego autora również składa się ze złotych myśli i różnych mądrości, choć nie podobała mi się tak jak poprzednia, jest też mniej emocjonalna. Losy Wayana nie budzą aż takiej ciekawości, chłopak od początku zdaje się wiedzieć, jak postępować właściwie, choć w czasie pielgrzymki zdarzają mu się różne pokusy.

Książka jest krótka, zawiera porady życiowe inspirowane doświadczeniem autora, dzieli się tu z nami również różnymi poglądami, z którymi możemy się zgodzić lub nie. Styl tutaj także trochę mi przeszkadzał, zdania są krótkie, nie ma znaków zapytania, a rozmowy są opisywane. Z jednej strony wzmacnia to przekaz, z drugiej trochę zabiera przyjemność z czytania, przynajmniej mi. Jeśli ktoś lubi takie książki może sobie wyrobić o niej własne zdanie. 🙂

Wpis powstał we współpracy z Autorem.

2 myśli w temacie “Marcin z Frysztaka „Krok za krokiem” – recenzja.”

Dodaj odpowiedź do Hebius Anuluj pisanie odpowiedzi