Éric Fouassier „Duch Wikarego. Biuro do spraw tajemnych” – recenzja.

Valentin Verne, młody inspektor policji, kieruje biurem do spraw tajemnych – nieoficjalnym wydziałem zajmującym się zbrodniami, które trudno wytłumaczyć. Pojawia się u niego Madame Mélanie d’Orval, której mąż, usilnie pragnący nawiązać kontakt ze zmarłą córką, wpadł w szpony podejrzanego medium. Czy Valentinowi uda się zdemaskować oszusta? A co, jeśli to wszystko nie jest mistyfikacją? Do czego jest zdolny Wikary, który wrócił do Paryża i znowu chce dostać Valentina w swoje ręce..?

Niezwykle klimatyczna powieść przenosi nas do XIX – wiecznego Paryża, gdzie intrygujący, młody inspektor Valentin Verne musi stoczyć kolejną walkę ze swoimi demonami. Jest to zatem opowieść o wielowymiarowości ludzkiej, mrokach przeszłości mających katastrofalne skutki, wielokrotnych próbach odnalezienia własnego ja, często z marnym skutkiem.

Oprócz wysiłków skoncentrowanych na złapaniu Wikarego, oprawcy z dzieciństwa, Valentin próbuje rozwikłać sprawę podejrzanego medium. Wszystko to rozgrywa się na tle ogromnej niestabilności politycznej. Autor zaczerpnął zresztą inspirację z faktów historycznych, podkreślił także mentalność ludzką z tamtego okresu. Lekki, nieco liryczny, klimatyczny styl tylko wzmaga wrażenie, jakoby powieść powstała w tamtych czasach. Brawo za to!

Zjawiska nadprzyrodzone, toczące się śledztwo, a także osobiste rozterki wraz z wątkiem romantycznym sprawiają, że powieść z pewnością można zaliczyć do oryginalnych. Do tego intrygujący główny bohater, przystojny, charyzmatyczny Valentin zdecydowanie wyróżnia się na tle postaci z innych współczesnych książek.

Akcja toczy się swoim, ani szybkim ani powolnym, rytmem. Świetne, dokładne, niespieszne opisy nie tyle przyrody, ile różnych sytuacji, wydarzeń, emocji głównego bohatera sprawiają, że wyobraźnia pracuje na pełnych obrotach przez cały czas lektury.

Jest to co prawda druga część serii i dobrze byłoby przeczytać pierwszą, aby mieć kompletny obraz historii Valentina, ale nie ma takiej konieczności. Bardzo zachęcam do zapoznania się z tą serią!

Wpis powstał we współpracy z wydawnictwem Znak Koncept.

3 myśli w temacie “Éric Fouassier „Duch Wikarego. Biuro do spraw tajemnych” – recenzja.”

Dodaj odpowiedź do Hebius Anuluj pisanie odpowiedzi