Alicja Sinicka „Desperatka” – recenzja premierowa.

Adela dowiaduje się, że jej siostra popełniła samobójstwo. Zauważa jednak, że okoliczności śmierci Iny są bardzo podejrzane. Rozpoczyna własne śledztwo, podczas którego wychodzą na jaw tajemnice siostry.

Przejmująca opowieść o żalu, wyrzutach sumienia, a także postępowaniu człowieka, który stoi pod ścianą i nie ma już nic do stracenia. Nie ominą nas tu dylematy dotyczące więzi rodzinnych i ich straty, które z pewnością dadzą do myślenia.

Jest mrok, napięcie rośnie, a atmosfera gęstnieje z każdą przeczytaną stroną. Przez całą powieść czuć widmo minionej tragedii, a być może i zbliżającej się. Tak jak w poprzednich książkach autorki fabuła nie jest skomplikowana, a akcja nie pędzi na łeb na szyję. Pierwsze skrzypce grają tutaj emocje i to one powodują, że dreszczyk na karku czujemy bardzo często, a jeśli dodać do tego nieprzewidywalność i niepewność tego, co się wydarzy.. No cóż, można być w pełni usatysfakcjonowanym najnowszą książką Sinickiej.

Zwłaszcza, że czyta się ją szybko, rozdziały są krótkie, a od historii ciężko się oderwać. Właściwie można ją nawet przeczytać w jeden dzień. Poznajemy dwie perspektywy – Adeli, która pragnie poznać prawdę na temat śmierci siostry, a także Iny wraz z wydarzeniami, które doprowadziły do jej śmierci. Każdy z bohaterów był podejrzany i każdy miał motyw, by zabić.

Autorka jak zwykle bardzo dobrze utożsamiła się z główną bohaterką. Brakowało mi co prawda trochę więcej relacji o siostrzanej więzi i związanymi z tym emocjami bohaterek, zwłaszcza Iny, jednak nie zmienia to końcowego wrażenia, że jest to świetna, trzymająca w napięciu historia, którą warto poznać.

Wpis powstał we współpracy z wydawnictwem W.A.B.

2 myśli w temacie “Alicja Sinicka „Desperatka” – recenzja premierowa.”

Dodaj odpowiedź do nieodkrytapl Anuluj pisanie odpowiedzi