Krystyna Barańska próbuje odnaleźć się na emeryturze i jest zaskoczona tym, jak świetnie jej to wychodzi. Zgłębia tajniki włoskiej kuchni, czyta książki, jeździ z mężem na działkę, a także prowadzi klub czytelniczy. Cieszy się, że wreszcie ma czas na odpoczynek, swoje pasje i dla wnuków. Kiedy jednak jej córka, Agnieszka, szykuje dla niej niespodziankę, Krystyna jest zaniepokojona. Dlaczego? Nie jest tego do końca pewna i zaczyna w siebie wątpić. Chce myśleć o sobie, nie raniąc przy tym najbliższych. Tylko czy to jest możliwe?
Nie przepadam za książkami obyczajowymi, ale Kuba Bączykowski tak świetnie wprowadza mnie w melanchonijny, refleksyjny nastrój, że po jego powieści sięgam zawsze chętnie i bez cienia wątpliwości. I oczywiście nie zawiodłam się ani trochę.
Jest to lektura, przy której możemy odetchnąć, zwolnić, przeczytać ją niespiesznie, bo pomimo tego, że akcja nie jest dynamiczna, to zawiera tak dużo mądrych rozważań, że nie sposób tylko przelotnie zerknąć na nie okiem. Je trzeba poczuć, przemyśleć, chłonąć, a w tym przypadku także doświadczać różnych sytuacji razem z Krystyną, która pomimo swojego wieku i dojrzałości, również nadal wiele się od życia uczy.
Bączykowski wie doskonale, jak w krótkiej historii poruszyć wiele ważnych tematów, z którymi ma lub będzie miał do czynienia każdy z nas. Dlatego tak ważne jest skupienie się na tej lekturze, która otula, wspiera, uczy i wzrusza. Jest to opowieść o przemijaniu i tym, co nieuchronne, o spełnianiu cudzych oczekiwań wbrew sobie, o poświęceniu dla najbliższych, o skomplikowanych relacjach między starszymi rodzicami, a ich dziećmi, a przede wszystkim o tym, jak dbać o innych, nie rezygnując przy tym z siebie.
Genialne przedstawienie perspektywy Krystyny, ale nie tylko, podczas trudnych wyborów dotyczących jej relacji z dziećmi, a także z wnukami. Są to bardzo życiowe sytuacje i wiele rad można sobie wziąć do serca, ale nie brakuje tu także perspektywy córki Krystyny. A także wielu różnych sytuacji przedstawionych w pobocznych wątkach, które są tak prawdziwe, a nad którymi w ogóle się nie pochylamy, że włos się na głowie jeży.
Daje do myślenia ta książka i sądzę, że może realnie pomóc wielu osobom poprawić jakość swoich relacji z bliskimi. Brawa dla autora za jego umiejętność opowiadania takich historii, za jego wrażliwość, za jego spostrzegawczość. Dzięki temu możemy cieszyć się takimi wartościowymi książkami.
Wpis powstał we współpracy z wydawnictwem W.A.B.
