Harlan Coben „Brakujący element” – recenzja.

Kontynuacja powieści „Chłopiec z lasu” opowiada o dorosłym już mężczyźnie, który został porzucony w lesie jako dziecko. Wilde’a coraz bardziej gnębi sprawa jego pochodzenia, kiedy więc dzięki stronie kojarzącej krewnych na podstawie materiału genetycznego odzywa się do niego gwiazdor reality show z prośbą o pomoc, Wilde nie potrafi odmówić. Niestety Peter znika, a ktoś zaczyna mordować ludzi, którzy byli odpowiedzialni za bezlitosny hejt na krewnym chłopca z lasu. Kto jest zabójcą? Czy Wilde znajdzie swoich biologicznych rodziców?

Harlan Coben po przerwie wrócił z najnowszą książką i zrobił to z przytupem! Błyskotliwa, opatrzona nieprzerwanym strumieniem napięcia książka wciąga już od pierwszej strony. Nie ma tu chaotycznej wielowątkowości, a dynamiczna akcja sprawia, że nie chcemy oderwać się od powieści nawet na moment. Wilde ma problemy z okazywaniem emocji, otwarciem się, a także zaangażowaniem w jakiekolwiek relacje, dlatego próby odnalezienia biologicznych rodziców są dla niego podwójnie trudne. Obie zagadki to główne dania powieści, natomiast Coben raczy nas również wieloma przystawkami, które sprawiają, że ciężko nam odejść od stołu. Bohaterowie, mimo swoich wad, wzbudzają sympatię, a na zakończenie książki trudno nam się z nimi rozstać. Razem z Wilde’m rozwiązujemy niezwykle trudne zagadki, kibicujemy mu, a mimo to nie jesteśmy w stanie domyśleć się, jakie będzie zakończenie. Uwielbiam taką gimnastykę umysłową, tropy prowadzone donikąd i zaskoczenia na koniec, które wgniatają w fotel. Nawet przy ostatnich stronach, kiedy wydaje się, że wszystko już jest jasne, nie możemy być pewni, co Coben jeszcze wymyślił.. 🙂 oczywiście są rzeczy, do których mogłabym się przyczepić, ale to są tak maleńkie wady, że nie warto o nich mówić. Zdecydowanie polecam!

8 myśli w temacie “Harlan Coben „Brakujący element” – recenzja.”

  1. Tego akurat nie czytałam. W ogóle jakoś tak przestałam go czytać w pewnym momencie, chyba miałam przesyt 😀 Niemniej, chętnie wrócę. Uwielbiam jego nienachalne poczucie humoru. Zwłaszcza czarnego.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s