Stary kontynent po dwudziestoletniej wojnie zostaje doprowadzony do ruiny. Angus, były oficer elitarnej jednostki zwiadowczej, dostaje ofertę pracy – musi rozwiązać zagadki trzech makabrycznych zabójstw. W trakcie prowadzonego śledztwa okazuje się, że stanął w centrum konfliktu między tajemniczymi, magicznymi frakcjami i jest w ogromnym niebezpieczeństwie. Dowiaduje się też sporo o sobie samym, a to wywraca jego świat do góry nogami.
Muszę przyznać, że mam trochę mieszane uczucia co do tej pozycji. Z jednej strony mamy tutaj dosyć wciągającą akcję, momenty przepełnione napięciem, sympatycznych bohaterów oraz zabawne sytuacje. Z drugiej natomiast śledztwo, w trakcie którego – oprócz walk – niezbyt wiele się dzieje, główny wątek nie jest moim zdaniem zbyt rozbudowany, podobnie jak rozmowy między bohaterami i proces tworzenia się relacji między nimi. Zdecydowanie brakowało mi tu emocji, a nadmiar wykrzykników może co niektórych irytować.
Nie oznacza to, że książka jest zła. Pomysł na fabułę był dobry, czyta się ją szybko, a poczucie humoru autora sprawiło, że nie raz uśmiechnęłam się pod nosem. Czasami miałam jednak wrażenie, że wszystko dzieje się zbyt szybko, a pewne kwestie nie są dopracowane.. Nie zdążyłam nawiązać więzi z głównym bohaterem. Gdyby bardziej rozbudować przewodni wątek, wprowadzić więcej napięcia i emocji, a także bardziej skupić się na głównym bohaterze i tym, co dzieje się w jego głowie w poszczególnych sytuacjach, powieść byłaby jeszcze lepsza. Zważywszy jednak na fakt, że to debiut autora, a książka miała być „wstępem” do kolejnych tomów, myślę, że po drugiej części możemy się spodziewać znacznie więcej i nie wątpię, że ta także znajdzie swoich zwolenników. Fani fantastyki (i nie tylko) zdecydowanie powinni po nią sięgnąć, by wyrobić sobie własne zdanie.
Wpis powstał we współpracy z A. K. Lockwood.

Debiut pierwszym tomem cyklu fantasy wydaje mi się dość ryzykowny. Ale może to tylko moje stare przyzwyczajenia i sentyment dla Nowej Fantastyki. Po nowego autora sięgam szybciej, z większym zaufaniem, jeśli debiutował opowiadaniem w NF.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Tak, różnie bywa z tymi debiutami, ale wolę każdemu dać szansę.
PolubieniePolubienie
to chyba nie dla mnie:)
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Rozumiem. 🙂
PolubieniePolubienie