Mieczysław Gorzka „Wilczyca” – recenzja przedpremierowa.

Komisarz Laura Wilk nadal bezskutecznie stara się złapać seryjnego mordercę, Poltergeista. Liczba osób, którym nie ufa zwiększa się, a zabójca zdaje się mieć obsesję właśnie na punkcie policjantki. Ariel Lesiecki, aby zrozumieć motywy swojego postępowania, udaje się do rodzinnej wsi, aby porozmawiać z mieszkańcami. W pewnym momencie zarówno on, jak i Laura znajdą się ogromnym niebezpieczeństwie.

Usiądźcie wygodnie, bo najnowsza książka Mieczysława Gorzki wielokrotnie wbije Was w fotel! Liczba trudnych tematów, jakie zdążył poruszyć w tej historii jest ogromna i gdybym miała je wszystkie wymienić, prawdopodobnie zabrakłoby mi na to czasu. Pewne jest to, że poruszą niejedno serce i zostaną w nich na bardzo, bardzo długo.

Ta część podobała mi się nawet bardziej od poprzedniej, uwaga skupia się tutaj na komisarz Laurze Wilk, która od początku miała w życiu pod górkę, a którą niepokoi nieuchwytny seryjny morderca. Intryga w pewnym momencie bardzo się komplikuje, zaciera się granica między dobrem, a złem, a bohaterowie zgubieni w gąszczu nieprzewidzianych wydarzeń nie wiedzą już, co jest moralne, a co nie.

Oto kryminał z prawdziwego zdarzenia – mnóstwo plot twistów, niepokoju, mroku, a także emocjonalnego rollercoasteru. Bohaterowie zostali wykreowani bardzo dobrze, są nieoczywiści, nieprzewidywalni, życie ich nie rozpieszcza, a intryga, kilka perspektyw i kilka ram czasowych gwarantują nam jazdę bez trzymanki. Miałam gęsią skórkę przez cały czas czytania książki.

Dodatkowo Mieczysław Gorzka pisze bardzo obrazowo, wyobraźnia pracuje zatem na pełnych obrotach od samego początku, co w połączeniu ze świetnym, charakterystycznym stylem autora wraz z utkaną niezwykle przejmującą historią daje nam powieść NIEODKŁADALNĄ.

Premiera: 27 listopada 2024

Wpis powstał we współpracy z wydawnictwem Czarna Owca.

4 myśli w temacie “Mieczysław Gorzka „Wilczyca” – recenzja przedpremierowa.”

Dodaj odpowiedź do nieodkrytapl Anuluj pisanie odpowiedzi