Maryann Karinch „Naga prawda: nie daj się zmanipulować” – recenzja.

Książka ma nas nauczyć ochrony przed działaniem manipulatorów i postępowania, gdy już znajdziemy się w takiej sytuacji. Opowiada również o tym, jak w subtelny sposób pozyskać interesującą nas informację od ludzi, którzy niezbyt chętnie odpowiedzieliby na bezpośrednie pytanie. Autorka opisuje techniki rozpoznania kłamcy, wyjaśnia wiele pojęć związanych z tą tematyką oraz rozkłada je na czynniki pierwsze. Przy powstaniu książki pomagało jej kilku ekspertów oraz oficerowie śledczy, którzy odsłonili tajniki przesłuchiwania podejrzanych. Podzielili się z czytelnikami wiedzą dotyczącą sposobów na wydobycie prawdy od osób, które coś ukrywają. Plusem pozycji jest podawanie przykładów z życia wziętych do opisów technik rozpoznania kłamcy, ponieważ z samych definicji ciężko byłoby zrozumieć odbiorcom bardziej zawiłe kwestie. Karinch porusza również temat różnorodnych reakcji polityków na niewygodne pytania i opisuje zachowania, którymi zdradzają, iż skłamali. Niestety mimo ciekawego tematu pozycja niezbyt mi się podobała – zawiera sporo trudnych, specjalistycznych słów, a koniec końców wyniosłam z niej niezbyt wiele, bo sporo informacji wydawało mi się oczywistych. Czytając tę pozycję czułam się tak, jakbym jechała krętą, wyboistą, pełną kamieni drogą. Nie mogłam się doczekać, aż dotrę do celu. Czyta się ją ciężko nie tylko przez stosowane słownictwo – co prawda na końcu książki jest słownik zawierający wyjaśnienie wielu słów, lecz wracanie do niego jest zniechęcające i niewygodne. Z pewnych oczywistych dla nas rzeczy Karinch tworzy naukowe definicje i zasypuje nas gradem niejasnych sformułowań. Informacje, którymi autorka się z nami dzieli wydają się wiarygodne i rzeczywiście niektóre sposoby mogą nam pomóc zweryfikować kłamcę, lecz uważam, że wierząc w niektóre rady można również wbrew własnej woli kogoś źle ocenić. Liczyłam na lekturę pełną jasnych, napisanych przystępnym językiem wskazówek, zatem jestem nią trochę rozczarowana. Dobrnięcie do końca mnie zmęczyło. Nie polecam jej ani nie odradzam – myślę, że to, komu książka się spodoba jest sprawą bardzo indywidualną – zainteresowani tematem mogą być z niej bardzo zadowoleni.

6 myśli w temacie “Maryann Karinch „Naga prawda: nie daj się zmanipulować” – recenzja.”

  1. Jednym słowem prawda miała być naga, ale przykryła je zbyt duża ilość trudnych słów i niejasnych zdań.
    Mnie bardziej by skusił poradnik jak kłamać skutecznie, wiarygodnie i nie zostać zdemaskowanym 😀

    Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s