Dominika Van Eijkelenborg „Rzeczy, które robimy w ciemności” – recenzja.

Lia jest właścicielką popularnego pisma „Chic”. Ma nastoletniego syna, Jaspera, który nagle znika bez śladu, a jego odnalezienie okazuje się zagadką trudną do rozwikłania. Joanna zajmuje się fotografowaniem i odnosi w tej dziedzinie duże sukcesy. W lokalnej prasie widzi zdjęcie pewnego mężczyzny, z którym łączyła ją bolesna przeszłość. Postanawia go odnaleźć. Losy kobiet krzyżują się w ciężkich momentach w ich życiu. Co je łączy? Jak zakończą się te historie?

Przejmująca opowieść o bolesnych skutkach niewypowiedzianych słów, nieodbytych rozmów oraz niewyjaśnionych kwestii, pod których ciężarem ugina się proza życia. Książka jest bardzo wciągająca i czytałam ją z przyjemnością, jednak ma kilka malutkich wad, o których zaraz powiem. Pozycja nie należy do typowych thrillerów, w których akcja jest dynamiczna, a pułapki myślowe czyhają na nas na każdym kroku – wręcz przeciwnie, poznajemy losy obu kobiet nieśpiesznie, akcja toczy się swoim powolnym rytmem, a rozbudowane wątki pozwalają nam bardzo dobrze poznać bohaterów i wyrobić sobie o nich opinie. Autorka świetnie utożsamiła się z postaciami, ukazując motywy ich postępowania, wnikając w ich psychikę i ten zabieg skutkuje nagromadzeniem wielu emocji. Akcja rozgrywa się dwutorowo i obie ramy czasowe pisane naprzemiennie genialnie ze sobą korelują i uważam, że autorka wykonała to po mistrzowsku. Napięcie zostało budowane powoli, stopniowo, aż w pewnym momencie ciężko oderwać nam się od książki. Poruszane wątki, nie tylko kryminalne, lecz również romantyczne, wciągają i niosą za sobą pewne ważne przesłania. Bardzo szybko czytało mi się tę lekturę, nie tylko przez głębię treści, lecz również lekki i przyjemny styl autorki. Teraz przejdźmy do minusów. Mam zastrzeżenia do postaci Joanny, którą niezbyt polubiłam i przez większość książki uważałam jej wątek za zupełnie zbędny, lecz zakończenie sprawiło, że po części zmieniłam zdanie. Do kolejnych należą kwestie, które nie zostały do końca wyjaśnione, a kilka zachowań bohaterów było według mnie nieracjonalnych i przez to mało wiarygodnych. Książkę uważam jednak za zdecydowanie wartą przeczytania.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.

3 myśli w temacie “Dominika Van Eijkelenborg „Rzeczy, które robimy w ciemności” – recenzja.”

Odpowiedz na olitoria Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s