Małgorzata Oliwia Sobczak „Fiolet” – recenzja.

W Sopocie zostają odnalezione zwłoki kobiety. Ktoś wcisnął jej w dłoń nietypową, zabytkową  monetę, a obok ciała zostawił jej starannie złożone ubranie, dokumenty i kwiat hibiskusa. Okazuje się, że to dopiero początek, a morderca zdaje się grać ze śledczymi w grę, którą tylko on rozumie. Prokuratorzy Leopold Bilski i Anna Górska łączą siły, żeby ocalić jedną z kobiet. Czy im się to uda?

„Fiolet” to już siódmy tom serii Kolory Zła i zdaje się, że kompletnie nie traci na jakości z każdą kolejną książką, a wręcz przeciwnie! Świetnie utkana, wielowarstwowa intryga kryminalna, skrupulatnie prowadzone śledztwo, przemycenie sporej dawki wiedzy czytelnikom i poruszenie trudnych, społecznych tematów to cechy, które w umiejętnym połączeniu ze sobą zawsze przyciągają moją uwagę i są gwarancją sukcesu.

Tutaj mamy dodatkowo członków stałej grupy śledczej, których perypetie życiowe są dodatkowym atutem, ponieważ niezmiennie wzbudzają ciekawość, dostarczają więcej zabawy i sprawiają, że z bohaterami coraz trudniej się rozstać. Stają się bliscy niczym dobrzy znajomi.

Książka opowiada o.. złu, a jakże inaczej. Złu, który kryje się w każdym z nas. Złu, któremu dajemy dojść do głosu. Złu, któremu pozwalamy przejąć nad sobą kontrolę, a autorka doskonale ukazuje jego wielowymiarowość.

Napięcie rośnie z każdym kolejnym rozdziałem, a aura tajemniczości i niepewności trzymała mnie naprawdę długo. Główni bohaterowie są świetnie wykreowani, nie bez wad, lecz z dobrym sercem i intencjami. Główkowałam razem z nimi, kto jest sprawcą i wraz z nimi ubolewałam nad losem i dzieciństwem ofiar.

W pewnym momencie co prawda domyśliłam się finału i zabrakło mi dokończenia pewnego wątku, ale wracam z tej podróży usatysfakcjonowana i z chęcią siegnę po kolejną część.

Wpis powstał we współpracy z wydawnictwem W.A.B.

2 thoughts on “Małgorzata Oliwia Sobczak „Fiolet” – recenzja.”

  1. A nie, jak siódmy to nie. Dobre serie najlepiej zaczynać od początku. Cobena – cykl Myron Bolitar – zacząłem od 11 tomu i sobie zaspoilerowałem cały osobisty wątek Myrona jego związków z kobietami.

Dodaj komentarz