Robert Wochna „Tym razem jestem tymczasem” – recenzja.

Tomik poetycki zawierający wiersze między innymi o miłości, rozstaniu, przemijaniu, żalu, a także pragnieniu bliskości. Dotyczą zwykłej codzienności oraz relacji międzyludzkich. Całość, będąca obserwacjami oraz przeżyciami podmiotu lirycznego, została ubrana w piękne słowa i opowiada o chwilach, z których utkane jest życie każdego człowieka. Robert Wochna zajrzał w głębię swojej duszy i wydobył z niej… Czytaj dalej Robert Wochna „Tym razem jestem tymczasem” – recenzja.

marionetki

potrzebuję ukojenia duszy która rwie się na prawo i lewo melodia serca jej taniec zagłuszy musi z ciałem stopić się w jedno dziś nie mam na to zupełnie wpływu lecz kontroluję ją do pewnego poziomu los trzyma w swych dłoniach cienkie niteczki i lawiruje nimi po kryjomu chcę spokój osiągnąć by odbić się echem wyciągam… Czytaj dalej marionetki

nadziejo

czy słyszysz mój głos? im bliżej jestem granicy znoszącej ból tym bardziej traci swą moc wyciągam ku Tobie dłonie lecz oddalasz się, słabniesz i jak statek toniesz wołam Cię rozpaczliwie nie przypuszczając, że też stracisz siły i znikniesz jak długo jeszcze? nie zniosę więcej w milczeniu podnoszę wzrok i znów jesteś

apatia

czasem tak dziwnie wstać z łóżka, zjeść śniadanie i istnieć gdy w innym miejscu o tej samej porze życie idzie ku końcu w cierpieniu, głodzie lub mrozie czasem tak dziwnie poleżeć pod ciepłym kocem gdy w innym miejscu zło pokazuje swe moce czasem tak dziwnie gdy jeden człowiek innych zabija i życia nić tak dobrze… Czytaj dalej apatia

życie

ktoś stuka w klawisze wymyśla wątki różne kliknięciem kończy życie postacie są posłuszne jak pisarz doskonały nie traci weny swojej bawi się emocjami by nie mogło być spokojnie inni patrzą bezradnie na tę niesprawiedliwość czy los wybierze śmierć czy przyzna komuś miłość na sprzeciw są zbyt mali oraz by przejąć kontrolę bohaterowie idealni co im… Czytaj dalej życie

gra

pozorami twarz malują niczym malarz w niemym transie kolorami operują wbrew uczuciom swych odbiorców bezlitośnie prą do przodu efekt swój osiągną w końcu rozdeptują ciężkim butem osobowość tę niewinną i co począć, gdy to ludzie ludzi krzywdzą, ranią, winią każda rysa ślad zostawia który nigdy już nie zniknie i co z tego, że nie pęknie… Czytaj dalej gra