Prywata.

Dawno nie pisałam, co u nas słychać, pora więc zaktualizować informacje. Tak w skrócie. 🙂

Tak jak wspominałam Wam jakiś czas temu, w kwietniu wzięliśmy ślub kościelny, który świętowaliśmy dosyć małym (niecałe 40 osób), lecz konkretnym weselem. Cieszę się, że przyłożyliśmy się do tego dnia bardziej niż do ślubu cywilnego – zarówno kościół jak i sala zostały przez nas (oraz pomocników) pięknie udekorowane, pogoda była cudowna, jedzenie oraz ciasta przepyszne, a DJ-e zrobili genialną robotę – wszyscy świetnie się bawili, było dużo śmiechu i impreza prawie do samego rana! Choć bez stresu też się nie obyło, jednak ważne, że nikt się nie pomylił, nie potknął, ani nie zająknął. Na drugi dzień znowu mieliśmy sporo gości, zostało nam dużo pysznego jedzenia, weekend ślubny zatem uważam za bardzo, bardzo udany. Jedynym minusem było zachowanie księdza, który zadzwonił kilkanaście godzin przed ślubem i wycofał się z wcześniejszych ustaleń dotyczących wokalistki, organisty i wyboru pieśni, ale.. Chwilowe zniesmaczenie zrekompensowały nam późniejsze wydarzenia, dzięki czemu wspomnienia będą tylko pozytywne. 🙂

Zrealizowaliśmy różne plany wiosenne oraz letnie, co zmusiło nas do rezygnacji z wymarzonych wakacji. Było natomiast sporo jednodniowych wyjazdów, spotkań z rodziną i atrakcji dla dzieci, zdarzyły się także różne infekcje, które nie ominęły żadnego z nas, nie były one jednak poważne. Mieliśmy jeszcze inne plany, ale.. zniweczyły je moje problemy zdrowotne, które jakby się zmówiły, by uderzyć w jednym momencie. Jestem właśnie w trakcie badań oraz czekania na diagnozy – oby to nie było nic poważnego w żadnym przypadku, trzymajcie za to kciuki. 🙂

Zaczęliśmy z małą jeździć do neurologopedy, który w przeciwieństwie do wielu innych lekarzy, z którymi mieliśmy już do czynienia, nastroił nas nieco pesymistycznie. Stwierdził, że problemem jest opóźnienie mowy nie tylko z powodu rurki tracheostomijnej, ale również inne czynniki, które powodują jej zaburzenie. Nie jest chyba do końca pewien, czy ćwiczenia sprawią, że będzie dobrze. My się jednak z nim nie zgadzamy i mamy co do tego odmienne zdanie. Codziennie obserwujemy drobne postępy córki i wierzymy, że już niedługo będzie mogła chociaż trochę dogadać się z rówieśnikami. A pobyt w przedszkolu, oprócz ćwiczeń, powinien jej w tym bardzo pomóc.

Końcem czerwca zrobiłyśmy sobie z siostrą tatuaże. Na początku byłam temu zdecydowanie przeciwna, ale uległam jej namowom i kompletnie tego nie żałuję. Ja mam na obojczyku, jest mały (chociaż na zdjęciu wydaje się duży), subtelny i kobiecy. W czerwcu świętowaliśmy również piąte urodziny syna. Ale ten czas leci..

Miałam przyjemność napisać dwa blurby do książek (Mieczysław Gorzka „Poszukiwacz zwłok”, Beata i Eugeniusz Dębscy „Siódmy koci żywot) i możliwe, że pojawią się kolejne – bardzo mnie to cieszy! Zastanawiam się jednak nad usunięciem wierszy, które tu wstawiam, by spróbować zrobić z nich nieco inny użytek. Prawdopodobnie będę to robić stopniowo, ale.. Pożyjemy, zobaczymy.

Chyba to wszystko, o czym chciałabym napisać. Może tylko poruszę jeszcze jedną kwestię, która od dłuższego czasu nie daje mi spokoju. Wiecie.. Im jestem starsza, tym bardziej zdumiewa mnie ludzki egoizm, arogancja oraz brak szacunku do drugiego człowieka. Dopiero uczę się akceptować taki stan rzeczy, ale przyznam, że łatwo nie jest. Mam wrażenie, że kiedy chodziłam do szkoły to relacje między rówieśnikami miałam zdecydowanie lepsze i bardziej bezinteresowne niż te, które mam teraz, mimo licznych starań, z których na szczęście już zrezygnowałam. Liczba osób, na które naprawdę mogę liczyć została w ostatnim czasie mocno ograniczona. Ludziom zdecydowanie łatwiej jest kogoś ignorować, wykorzystywać różne informacje przeciwko sobie, krytykować, a zbyt trudno wyciągnąć rękę, zrozumieć, wyjaśnić pewne rzeczy. Zazdrość i konkurencja rządzą dzisiejszymi relacjami. A czy ludzie z wiekiem nie powinni być bardziej dojrzali, mądrzejsi, doświadczeni, empatyczni? Zawsze sądziłam, że tak, ale bardzo się pomyliłam, choć zdaję sobie sprawę z tego, że nie można wrzucać wszystkich do jednego wora. Na zachowania innych nie mamy wpływu, możemy się jedynie na to wszystko w jakiś sposób uodpornić, zmienić nastawienie i skupić na sobie, bo przecież zdrowie psychiczne też jest ważne. I warto o nie dbać!

Mam nadzieję, że u Was wszystko dobrze. Dbajcie o siebie, badajcie się i spędźcie miło ten wieczór. Kolejne też! 🙂

12 myśli w temacie “Prywata.”

  1. Piękne ślubne zdjęcie, choć z przodu na pewno jeszcze ładniejsze 🙂 Lekarzowi pesymiście nie dajcie się zasmucić, wiara i dobre podejście czynią cuda. I oczywiście praca i Wasza i Córci. Kciuki za Twoje zdrowie trzymam mocno 👍 A rozczarowania ludzkim zachowaniem już też za mną, znajomych mniej za to zostali Ci wartościowi i z podobnym podejściem do relacji. Dobrych ludzi przy Was życzę..

    Polubione przez 1 osoba

  2. Cześć, kochana 🙂 Ależ ja mam (znowu) zaległości! (w tym miejscu łapię się za głowę i kiwam na boki 😀 )
    Przede wszystkim, zanim jeszcze doczytałam, że się z jego diagnozą nie zgadzacie, to już w myślach powiedziałam sobie – cytuję samą siebie – „Co on pierd…” Także, no.
    Po drugie, jeszcze raz gratuluję ślubu, cieszę się razem z wami i mam nadzieję, że z twoim zdrowiem wszystko już OK… ?
    Po trzecie, co to są blurby??? Niezależnie od odpowiedzi – gratuluję! 😘 I od razu pozostając przy temacie i jak już kiedyś wspomniałam – wszystkie twoje wiersze czytam, tylko nie komentuję. Są piękne 🙂
    Tatuaże też mega pomysł! Ja nie mam żadnego (tatuażu, nie pomysłu :D) i zawsze byłam przeciwniczką, ale… ostatnio wpadliśmy z Tomaszem na pomysł, że wytatuujemy sobie obrączki na palcach… Także, no.
    O znajomych niewartych znajomości nawet nie będę się wypowiadać.
    Dużo zdrówka i buziaki!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Hej, kochana! Dzisiaj znowu byliśmy u tego neurologopedy, na szczęście ostatni raz, jego podejście do dzieci to jakaś w wielkim skrócie masakra – nie przytulać, nie zachwycać się postępami, trzymać rygor, nie pomagać jej nieść swojego krzyżu.w czwartek jedziemy do innego specjalisty.
      Jeszcze raz dzięki za gratulacje 🙂 właśnie w poprzedni czwartek miałam zabieg usunięcia guza z piersi, czekam na wyniki, ale prawdopodobnie łagodny, mam jeszcze średnie wyniki z rezonansu lędźwi, ale muszę omówić je z lekarzem, żeby wiedzieć coś więcej. Wyniki są jakieś nie po polsku:D ale.. jeszcze pożyję! 🙂
      Dziękuję Ci za wszystkie miłe słowa i ciekawa jestem, czy Wasz pomysł z tatuażami wypali – trzymam za to kciuki! 🙂

      Polubione przez 1 osoba

  3. Kochana, oczywiście, że pożyjesz! Bardzo się cieszę, że pilnujesz swojego zdrowia i robisz badania, to najważniejsze! Będzie dobrze! 🙂
    Co do lekarza u Małej, to zmieniaj jak najszybciej i nawet się nie oglądaj! Niestety wszędzie trafiają się takie osobniki i z doświadczenia wiem, że nie należy się nimi przejmować. Nie każdy lekarz jest godny reprezentować swój zawód, albo inaczej – tylko niektórzy, tak naprawdę go reprezentują. Ale wierzę, że intuicja podpowie ci co robić, bo jakoś, trzeba to przyznać, ta intuicja nas nie zawodzi, prawda? 🙂
    Dużo zdrowia i uśmiechu!
    Buziaki 🙂

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do Hebius Anuluj pisanie odpowiedzi