Ian McEwan „W imię dziecka” – recenzja.

"W imię dziecka" to przejmująca opowieść o wewnętrznym rozdarciu, trudnych wyborach i ich wpływie na życie bohaterów - zarówno tych, którzy je podejmują jak i tych będących w ich otoczeniu. Autor w subtelny, obiektywny sposób opisuje rozterki sędzi sądu najwyższego, specjalistki od prawa rodzinnego, Fiony. W swojej pracy zbyt często staje ona przed dramatycznymi, odpowiedzialnymi… Czytaj dalej Ian McEwan „W imię dziecka” – recenzja.

Macierzyństwo z innej strony.

Przyszło mi do głowy ostatnio - może trochę niezbyt etyczne z rodzicielskiego punktu widzenia - pytanie: jakby wyglądało moje życie bez dzieci? Nie zrozumcie mnie źle. Kocham je całym sercem, ale gdy od dłuższego czasu dają tak popalić, że mam ochotę wejść do rakiety i wystrzelić się w przestrzeń kosmiczną, podobne myśli pojawiają się automatycznie… Czytaj dalej Macierzyństwo z innej strony.

Życie z rurką.

Kiedyś myślałam, że posiadanie otworu w tchawicy łączy się tylko i wyłącznie z oddychaniem przez to miejsce. Nie sądziłam, że wówczas nie słychać tej osoby, choć przecież logiczne jest, że powietrze omija struny głosowe. Nie przypuszczałam, że wszędzie trzeba nosić ze sobą ssak z akumulatorem, który jest duży i ciężki, choć pewnie u dorosłych i… Czytaj dalej Życie z rurką.

O tym, jak Internet może zaniżyć samoocenę matki.

Czy - wychowując dzieci - zdarzyło Wam się szukać jakichś informacji o tym, czy to, co robicie, jest słuszne? Wydaje mi się, że większość z nas natknęła się - przypadkiem lub nie - na artykuł o "odpowiednich" zabawach, bajkach lub zdrowym odżywianiu dzieci. I nagle, gdy do tej pory uważałyście się za nawet dobre matki,… Czytaj dalej O tym, jak Internet może zaniżyć samoocenę matki.

Mama – jeszcze kobieta czy już robot?

Chciałabym dziś poruszyć pewien temat, który nie dawał mi spokoju już po porodzie pierwszego dziecka. Jednak aby do niego dojść, opowiem w skrócie o ostatniej chorobie córki. Mała zachorowała na zapalenie oskrzeli. Czytałam, że u dzieci z tracheotomią kaszel jest straszny, wymaga odsysania dosłownie co dwie minuty, ale nigdy nie myślałam, że to zupełnie nieprzesadzona… Czytaj dalej Mama – jeszcze kobieta czy już robot?

Bycie rodzicem wcześniaka.

Ten wpis miał opowiadać o tym, że historie skrajnych wcześniaków często kończą się dobrze, nawet jeśli początki są bardzo ciężkie. Ech. Niestety okazuje się, że przed nami jeszcze długa droga, aby móc tak powiedzieć. Od początku. Mała urodziła się z wrodzonym zapaleniem płuc, została podłączona do respiratora z wiadomych powodów, była żywiona pozajelitowo i dostała… Czytaj dalej Bycie rodzicem wcześniaka.

Poród wcześniaka.

Po północy dostałam skurczy. Przeraziłam się. Przygotowywałam się już psychicznie na leżenie w szpitalu do 34 tygodnia, bo tylko tyle mogli przedłużyć ciążę bez wód płodowych, zastanawiałam się nawet nad skorzystaniem z pomocy psychologa, którego tak desperacko usiłowano mi wcisnąć, a którego pomoc od razu odrzuciłam. Nie wyobrażałam sobie tak długiej rozłąki z moim synem,… Czytaj dalej Poród wcześniaka.

Czy naprawdę doceniasz to, co masz?

Dobre pytanie. Na swój sposób pewnie każdy z nas jest za to wdzięczny. Jednak nie zdajemy sobie do końca sprawy z tego, że w ułamku sekundy możemy coś stracić. Wydaje nam się oczywiste, iż to wszystko jest na swoim miejscu, jesteśmy przyzwyczajeni, że wszystko jest w porządku. To u innych coś się dzieje, to innym… Czytaj dalej Czy naprawdę doceniasz to, co masz?

Mała motywacja.

Do tego wpisu zainspirowała mnie pewna blogerka, która jest niepewna siebie i usiłuje uporać się z własnymi demonami. Myślę, że wiesz, że to o Ciebie chodzi, moja imienniczko. Podejrzewam, że wiele z nas, mam, przechodzi lub przechodziło taki okres w życiu. Niektórym ten etap nigdy się nie kończy. Sama przez to przechodziłam. Dzisiaj zastanawiam się:… Czytaj dalej Mała motywacja.

Anna Dydzik „Nieperfekcyjna mama” – recenzja.

Dzisiaj zaprezentuję Wam recenzję książki, którą zdecydowanie polecam przeczytać zwłaszcza młodym mamom i przyszłym mamom, ale nie tylko. W swojej książce Anna Dydzik opisuje wnioski, które wyciągnęła ze swojego kilkuletniego doświadczenia - macierzyństwa. "Nieperfekcyjna mama" jest świetna, napisana prostym językiem, z dozą poczucia humoru. Autorka dzieli się błędami, które popełniła, opisuje, kiedy czuła się bezradna,… Czytaj dalej Anna Dydzik „Nieperfekcyjna mama” – recenzja.