Prywata.

Hej, kochani. Jak się pewnie domyślacie.. Nie nudzimy się. Powiem Wam, że odkąd wróciłam do domu z noworodkiem w nosidełku, kompletnie straciłam rachubę czasu. I nawet nie chodzi o to, że noce nieprzespane, że początki karmienia piersią wymagają mnóstwa czasu i cierpliwości i że codzienność z trójką dzieci jest niesamowicie wymagająca oraz angażująca emocjonalnie i… Czytaj dalej Prywata.

Prywata trochę inna niż zwykle.

Inna, bo krótka, aby wyjaśnić przyczynę nieregularnych recenzji, które były i które na pewno pojawią się w najbliższym czasie.. Otóż nasza rodzinka powiększyła się. 24 kwietnia na świat przyszła nasza druga córeczka. Ciąża na szczęście donoszona, lekarz zabezpieczył mnie na kilka sposobów, by zapobiec skracaniu się szyjki macicy. Nie obyło się bez różnych stresów, a… Czytaj dalej Prywata trochę inna niż zwykle.

Prywata.

Jedną z niewielu rzeczy, które się u nas nadal nie zmieniają, to powtarzające się infekcje u dzieci, zwłaszcza u syna, a przynajmniej tak myśleliśmy na początku. Okazało się, że ma alergię, więc sporo czasu spędził w domu, zanim zrozumieliśmy, że to jednak nie katar, który trwa wyjątkowo długo i powraca wyjątkowo często. Jednak gdy już… Czytaj dalej Prywata.

Prywata.

Hej, kochani 🙂 Pora opisać w skrócie, co się u nas dzieje. W sezon chorobowy - jak co roku - weszliśmy z przytupem, wywalając drzwi z zawiasów i roztrzaskując je w drobny mak. Były zapalenia oskrzeli, były przeziębienia, były jelitówki, były chore gardła. Mam wrażenie, że dzieci więcej czasu spędzają w domu aniżeli w przedszkolu,… Czytaj dalej Prywata.

Prywata.

Dawno nie pisałam, co u nas słychać, pora więc zaktualizować informacje. Tak w skrócie. 🙂 Tak jak wspominałam Wam jakiś czas temu, w kwietniu wzięliśmy ślub kościelny, który świętowaliśmy dosyć małym (niecałe 40 osób), lecz konkretnym weselem. Cieszę się, że przyłożyliśmy się do tego dnia bardziej niż do ślubu cywilnego - zarówno kościół jak i… Czytaj dalej Prywata.

Nowiny.

Dzisiaj będzie krótko, bo chcę Was tylko o czymś poinformować. Wiecie, jakie mieliśmy przeboje podczas lutowego pobytu w szpitalu, w czasie którego mała przeszła udaną/nieudaną operację zszycia tracheostomii. Otóż byliśmy na prywatnej wizycie u ordynatora - okazało się, że tchawica ładnie się zrosła, a po tym, co przeżywaliśmy na oddziale nie ma nawet śladu. No,… Czytaj dalej Nowiny.

Szpital

Hej, kochani. Tak jak Wam wspominałam wcześniej, 22 lutego pojechaliśmy do szpitala na badanie endoskopowe i prawdopodobną plastykę stomii, czyli zszycie dziurki pozostałej po tracheotomii. Byłam do tego nastawiona dosyć pozytywnie - przecież rurki już się pozbyliśmy, więc nawet jeśli nie doszłoby do zszycia dziurki, to przecież nic takiego, prawda? Poczekamy pół roku i znowu… Czytaj dalej Szpital

Dzieciństwo vs. Dorosłość

Perspektywa bycia rodzicem przeraża mnie z jednego prostego powodu - ogromu odpowiedzialności, zwłaszcza dotyczącej tego, na jakich ludzi zdołam ukształtować moje dzieci. Owszem, nasze pociechy rodzą się z określonym temperamentem, pewne cechy są niezależne od nas, jednak mamy spory wpływ na ich rozwój emocjonalny, na przejęcie pewnych nawyków, na radzenie sobie z problemami, itp. To… Czytaj dalej Dzieciństwo vs. Dorosłość

Prywata.

Witajcie! Nadeszła w końcu pora, by zameldować Wam, co się u nas dzieje. Standardowo początek roku przedszkolnego wywołał lawinę przeziębień w naszej rodzince, która aktualnie zatacza chyba już trzecie koło. Choroby raczej nie należą do miłych i komfortowych przeżyć, ale przynajmniej dały nam odpowiedź na pytanie, czy młoda poradzi sobie w czasie infekcji bez rurki… Czytaj dalej Prywata.

Wakacje 2022.

Nasz sześciodniowy pobyt nad morzem dobiegł końca. Czas chwilami wlókł się tak długo jak turyści idący przed Tobą na chodniku, czasami pędził na złamanie karku, uważając, by nie potknąć się na zakręcie. Zaraz do tego dojdę. Po krótce: Ustronie Morskie może i nie jest dużą miejscowością, ale bardzo urokliwą, posiadającą wiele atrakcji nie tylko dla… Czytaj dalej Wakacje 2022.