Trochę prywaty.

Dawno nie pisałam Wam o tym, co ogólnie u nas słychać - pora zatem nadrobić powstałe zaległości. Wczoraj trzecie urodziny obchodził nasz syn, o którym prawie w ogóle nie piszę od jakiegoś czasu, co nie znaczy, że nic się u niego nie dzieje. Od września idzie do przedszkola i mam trochę obawy co do jego… Continue reading Trochę prywaty.

A po endoskopii…

Ten dzień nie zaczął się dobrze i nie wróżył niczego dobrego - czułam to w głębi duszy. Problemy przy przyjęciu na oddział, zepsuty komputer, lekarz, który nie potrafił wpisywać danych, sporo pacjentów i pretensje pielęgniarek o nie wiadomo co - to wszystko powodowało nasze rozdrażnienie od samego rana. Zwłaszcza naszej 16 - miesięcznej wojowniczce, która… Continue reading A po endoskopii…

Życie z rurką.

Kiedyś myślałam, że posiadanie otworu w tchawicy łączy się tylko i wyłącznie z oddychaniem przez to miejsce. Nie sądziłam, że wówczas nie słychać tej osoby, choć przecież logiczne jest, że powietrze omija struny głosowe. Nie przypuszczałam, że wszędzie trzeba nosić ze sobą ssak z akumulatorem, który jest duży i ciężki, choć pewnie u dorosłych i… Continue reading Życie z rurką.

Bycie rodzicem wcześniaka.

Ten wpis miał opowiadać o tym, że historie skrajnych wcześniaków często kończą się dobrze, nawet jeśli początki są bardzo ciężkie. Ech. Niestety okazuje się, że przed nami jeszcze długa droga, aby móc tak powiedzieć. Od początku. Mała urodziła się z wrodzonym zapaleniem płuc, została podłączona do respiratora z wiadomych powodów, była żywiona pozajelitowo i dostała… Continue reading Bycie rodzicem wcześniaka.

Poród wcześniaka.

Po północy dostałam skurczy. Przeraziłam się. Przygotowywałam się już psychicznie na leżenie w szpitalu do 34 tygodnia, bo tylko tyle mogli przedłużyć ciążę bez wód płodowych, zastanawiałam się nawet nad skorzystaniem z pomocy psychologa, którego tak desperacko usiłowano mi wcisnąć, a którego pomoc od razu odrzuciłam. Nie wyobrażałam sobie tak długiej rozłąki z moim synem,… Continue reading Poród wcześniaka.

Czy można przygotować się na poród w 6 miesiącu ciąży?

Nie. Nie można. Do końca ma się nadzieję, że jednak do niego nie dojdzie. Trochę Wam ponudzę historią mojej drugiej ciąży. Mogłabym w wielkim skrócie opisać wizytę u ginekologa, pobyt w szpitalu, poród i wszystko to, co działo się potem, ale.. po co? Może ktoś kiedyś będzie w podobnej sytuacji i znajdzie otuchę w historii,… Continue reading Czy można przygotować się na poród w 6 miesiącu ciąży?

Przeprosiny i poród wcześniaka.

Witajcie, moi drodzy. Długo zabierałam się za pisanie tej notki, ponieważ jest mi cholernie wstyd i uwierzcie - pisząc ją, mam ochotę zapaść się pod ziemię. Nie było mnie tu bardzo długo i przepraszam Was za to. Nie będę się usprawiedliwiać brakiem czasu spowodowanego obowiązkami domowymi, opieką nad dzieckiem oraz tym, że przez ten czas… Continue reading Przeprosiny i poród wcześniaka.

Macierzyństwa ciąg dalszy.

Pogadam sobie jeszcze o macierzyństwie. W końcu to dosyć ważna rola, w którą weszłam, a czytać i tak narazie nie mam czasu. Po porodzie stosunkowo szybko zaklimatyzowałam się w swojej nowej roli. Zmiana pampersa nie trwała długo, pierwszą kąpiel musiałam wykonać ja, bo nikomu innemu bym na to nie pozwoliła. W zasadzie wystarczyło, że w… Continue reading Macierzyństwa ciąg dalszy.

Karmienie piersią?

Karmiłam mojego maluszka jedynie 3 miesiące, choć pragnęłam, aby ten proces trwał przynajmniej pół roku, a najlepiej rok. Ból po cesarskim cięciu był w moim przypadku ogromny – z ledwością wstawałam z łóżka, chodziłam zgarbiona, bo jedynie wtedy jakoś dało się go znieść. Jednak dawałam radę. Musiałam. Minęły kolejne dwa dni niełatwego pobytu w szpitalu,… Continue reading Karmienie piersią?

Opis mojego porodu.

Stawiam go tutaj specjalnie, żeby nie zapomnieć i pokazać kiedyś młodemu, jak męczyłam się, żeby wydać go na świat. A co! 🙂 Poród miał miejsce 10 czerwca 2018 roku. Dla mnie osobiście był przeżyciem trudnym, traumatycznym, do którego moje myśli nieświadomie wracają po dzień dzisiejszy. Wróćmy jednak do sedna sprawy. Ginekolog wysłał mnie do szpitala… Continue reading Opis mojego porodu.